Nurkowanie na Bali

Nurkowanie na Bali

Nurkowanie na Bali w Indonezji to niesamowita przygoda dla miłośników podwodnego świata. Oto kilka zalet nurkowania w tym pięknym miejscu:

  1. Różnorodność ekosystemów: Bali oferuje nurkom szansę zobaczenia różnorodnych ekosystemów, w tym raf koralowych, wraków statków, jaskiń i głębin.
  2. Piękne widoki: pod wodą, nurkujący mogą podziwiać różnorodną florę i faunę, w tym kolorowe ryby, manty, rekiny a nawet Mola Mola!
  3. Możliwości dla nurków o różnym poziomie zaawansowania: Bali oferuje nurkowanie dla osób na różnym poziomie zaawansowania, od początkujących po zaawansowanych.
  4. Wysoki standard bezpieczeństwa: W Indonezji istnieje wiele profesjonalnych klubów nurkowych, które zapewniają wysoki standard bezpieczeństwa i instruktorów z wieloletnim doświadczeniem.
  5. Niewysokie ceny: Nurkowanie na Bali jest relatywnie niedrogie w porównaniu z innymi destynacjami nurkowymi na świecie.
  6. Atrakcje poza nurkowaniem: Bali to również popularny kierunek turystyczny, oferujący wiele atrakcji poza nurkowaniem, takich jak plaże, zabytki, kultura i kuchnia.

W sumie nurkowanie na Bali to idealny wybór dla miłośników nurkowania i podwodnego świata, oferujący piękne widoki, różnorodność ekosystemów, możliwości dla nurków o różnym poziomie zaawansowania i niewygórowane ceny.

 

Wyspa Sokotra – nurkowanie w Jemenie

Wyspa Sokotra – nurkowanie w Jemenie

Sokotra jest największą wyspą małego archipelagu zagubionego na Morzu Arabskim. To jemeńskie terytorium leży 380km od Półwyspu Arabskiego i 240km od somalijskiego Rogu Afryki. Wyspa nieduża, 70km długości na 20km szerokości. Parę dróg nieutwardzanych, krajobraz prawie pustynny. Prawie.

Na wyspie znajduje się jaskinia, w której niedawno odkryto teksty zostawione w niej przez żeglarzy lądujących w tej okolicy już w I w. p.n.e. a sama wyspa wspominana była w różnych dziełach juz od Xw – ba! wspominał o niej nawet Marco Polo.

Dlaczego UNESCO? Otóż wyspa Sokotra jest jedną z najbardziej odizolowanych części super-kontynentu Gondawana. Część, którą teraz znamy jako Sokotra odłączyła się jeszcze w Miocenie (czyli grubo ponad 5mln lat temu) i stała się wyspą – w przeciwieństwie do np. Galapagos, które powstały drogą wulkaniczną. W wyniku odłączenia się od głównej masy lądowej, na wyspie pozostały niesamowite wręcz formy flory i fauny – Sokotra jest generalnie uznawana za swoisty Park Jurajski XXIw.! Tylko Hawaje, Galapagos i Kaledonia mogą się poszczycić większą ilością endemicznie występujących gatunków flory i fauny. Na Sokotrze znajdziemy ponad 700 roślin i zwierząt, występujących tylko i wyłącznie na tej małej wyspie!

 

 

Chyba najbardziej rozpoznawalnym gatunkiem jest endemit Dracaena cinnabari (Dragons Blood Tree), który jest dziwnie wyglądającym drzewem o kształcie parasola i wysokości do 9m. Uważa się, że ten gatunek jest pozostałością po prastarych lasach Laurazji, pokrywających ten region w Miocenie, które to wymarły w innych częściach Półwyspu Arabskiego z powodu postępującego pustynnienia tego regionu. Ich czerwona żywica (stąd angielska nazwa 'smocza krew’) używana była do barwienia instrumentów muzycznych czy w medycynie ludowej. Na szczęście te prehistoryczne drzewa, choć zagrożone wyginięciem, wciąż możemy podziwiać na Sokotrze! Wśród wielu nietypowych gatunków rosnących na tej niesamowitej wyspie, duże wrażenie robi również kolejny endemit – Drzewo Ogórkowe Dendrosicyos.

Na Sokotrze można również nurkować – wyspa ta obfituje w piękne rafy koralowe i niesamowite wraki, pełne mieszkańców. Szczególnie wrak na północno-zachodniej części wyspy robi wrażenie – nie ma nazwy, jest ogromny i zamieszkuje go największy granik, jakiego w życiu widzieliśmy – ma około 2.5m długości – potężna ryba!

 

 

 

 

Co pokrzyżowało budowę drogi na Islandii?

Co pokrzyżowało budowę drogi na Islandii?

Czy wiesz, że na początku stycznia 2014 r. portal Iceland News Polska doniósł, że w Islandii wyrokiem sądu wstrzymano budowę drogi, która miała połączyć Rejkjawik z Półwyspem Álftanes?

Powód?

Inwestycja miała być realizowana na obszarze, na którym mogą żyć elfy. Projekt budowy wstrzymano do czasu, gdy elfy rzekomo żyjące na zakwestionowanym obszarze przeprowadzą się 

Daedalus Reef – perła Morza Czerwonego

Daedalus Reef – perła Morza Czerwonego

Daedalus Reef, rafa będąca również częścią parku morskiego, to ogromna owalna rafa z latarnią morską. Jest to najbardziej oddalona od brzegu rafa w egipskiej części Morza Czerwonego. Jej głęboko opadające ściany to jedne z najbardziej spektakularnych miejsc nurkowych. Daedalus charakteryzuje się przypominającymi górskie krajobrazy, dziewiczymi formacjami twardych korali. W rejonie tym jest także duża szansa na spotkanie rekinów-młotów oraz żarłaczy szarych i białopłetwych.

PODWODNY WODOSPAD – NIEZWYKŁA ILUZJA STWORZONA PRZEZ NATURĘ

PODWODNY WODOSPAD – NIEZWYKŁA ILUZJA STWORZONA PRZEZ NATURĘ

Aby ujrzeć w całej okazałości tą niesamowitą iluzję, którą stworzyła natura, trzeba się wybrać jakieś 1,200 mil od południowego wybrzeża Afryki. Niezwykła atrakcja podwodnego wodospadu znajduje się na wyspie Mauritius.

Ten naturalny fotomontaż powstał w wyniku specyficznego odpływu, w którym gromadzi się piasek i muł tworząc tak malownicze zjawisko. Dodatkowo widok dopełnia wachlarz morskich kolorów od granatowego, po błękit i zieleń, aż po czystą biel. To wszystko składa się na trójwymiarowy obraz, co oko odbiera niczym spływający w głąb oceanu podwodny wodospad.

KAMIENNE POSĄGI WYSPY WIELKANOCNEJ I KOLOROWE KURORTY CHILE

KAMIENNE POSĄGI WYSPY WIELKANOCNEJ I KOLOROWE KURORTY CHILE

Wyprawa na Wyspę Wielkanocną przysporzy Ci niezapomnianych wrażeń. Podróżnicy z całego świata przyjeżdżają tu, aby podziwiać dziewiczą przyrodę – góry, wulkany, jeziora, pustynie i lodowce. Nas czeka wizyta w Valparaiso – mieście położonym malowniczo u wybrzeży Pacyfiku i jednocześnie u podnóża Andów. Największą jego atrakcją są kolorowe domki usytuowane stromo na wzgórzach, wyrastające niemal wprost z oceanu. Zwiedzimy także Viña del Mar, elegancki nadmorski kurort, do którego ściągają rzesze turystów, aby wypocząć na pięknych plażach, poszaleć w kasynach czy przespacerować się wśród licznych parków i ulicznej zieleni. Niewątpliwą atrakcją tego wyjazdu będzie wyprawa na Rapa Nui, znanej nam jako Wyspa Wielkanocna. Ta mistyczna wyspa znana z gigantycznych posągów Maoi od lat przyciąga turystów i badaczy usiłujących zgłębić jej tajemnicę. Miejscowi uznają ją za raj na ziemi, a może to pozostałość legendarnej Atlantydy?

Wyspy Wielkanocne to wycieczka dla prawdziwych odkrywców i miłośników przygody!

Więcej ofert na www.pazola.com. Zapraszamy! 😉

Safari nurkowe – Egipt Brother Islands

Safari nurkowe – Egipt Brother Islands

Brother Islands to dwie małe wyspy leżące około 70 kilometrów od linii brzegowej, w samym sercu Morza Czerwonego. Nurkowie, którzy odwiedzili te dwie koralowe wyspy, twierdzą że należą one do ścisłej czołówki światowych miejsc nurkowych. Podkreślają wspaniały stan rafy koralowej, zamieszkałej przez wiele gatunków ryb i bezkręgowców, a także cenią sobie, obecność dwóch, pięknie porośniętych rafą, wraków. Każdy centymetr ściany rafy jest porośnięty koralami miękkimi, Gorgoniami i biczami tworząc prawdziwą dżunglę.

To przepiękne miejsce zamieszkują dziesiątki gatunków ryb: ławice jackow, travelly, Tuńczyków. Na swojej drodze spotkasz rekiny zataczające kręgi w toni. Zobaczysz połyskująca białą pletwę rekina białoczubego i niezwykłe kształty rekina młota. Te rejony zamieszkują również manty oraz seledynowe napoleony. Dodatkową atrakcją Wyspy Braci są dwa wraki: Aida i Numidia. Ze względu na odosobnienie i lokalizacje, Wyspy Braci to podwodny raj i ostoja dla wszelkiego życia morskiego.

Nurkowa wyceczka – to Egipt z najpiękniejszej podwonej strony! 🙂

PRZEPIĘKNE PALAU

PRZEPIĘKNE PALAU

Republika Palau jest niewykle piękna. Na tak niewielką powierzchnię, kraj ten daje ogromną moc wrażeń. Łatwo się zachwycić scenerią i pięknem natury, którym ten wyspiarski kraj jest obdarzony. Około 200 uroczych, wapienno – wulkanicznych wysepek bajecznie rozrzuconych na lazurze Oceanu Spokojnego – widok, który może w głowie poważnie zakręcić!

Nieprzypadkowo nurkowanie jest jedną z głównych atrakcji tego archipelagu, a same nurkowiska są nie tylko spektakularne, ale zaliczane do najlepszych na świecie! Pod wodą można tutaj zobaczyć niemal wszystko – wiele gatunków rekinów, manty, dostojne wraki statków i samolotów pamiętających liczne potyczki militarne ostatniego stulecia, niesamowite jaskinie! Sam dojazd na miejsca nurkowe jest niczym z bajki, kiedy łodzią lawirujemy pomiędzy małymi, wiecznie zielonymi grzybkami 'wyrastającymi’ z bezkresu błękitu!

Jeśli nurkowanie to niejedyna Twoja pasja, są tutaj wprost niesamowite warunki do uprawiania kajakarstwa, snorkowanie, off-roading po licznych wzgórzach tego kraju. Posjonaci historii mogą oglądać niezwykłe eksponaty z II wojny światowej nie tylko w lokalnym muzeum ale wszędzie poza nim – umocnienia i wraki samolotów wciąż są rozsiane w dżungli gęsto porastającej te przepiękne wyspy!

Wycieczka do Palau z nami to prawdziwa gradka dla miłośników niecodziennych ekspedycji 🙂

Więcej ofert na www.pazola.com. Zapraszamy!

Nurkowanie na Filipinach

Nurkowanie na Filipinach

Co definiuje Filipiny? Piękne, rażące zielenią pola ryżowe? Ogromne miasta tętniące życiem? Włochate wodne bawoły? Kolorowe jeepney’e? Przepiękne i majestatyczne wulkany? Niesamowita fauna zamieszkująca lokalne lasy czy po prostu ludzie, znani z gościnności i swobodnego podejścia do życia, zawsze uśmiechnięci i bezproblemowi? Odpowiedzi na to pytanie próżno szukać w księgach. Zachęcamy by empirycznie przekonać się czym Filipiny są dla Was, jak je czujecie, jaka energia z tego miejsca dla Was bije…

Filipiny są znane szeroko przez piękno lokalnych plaż. Piasek i woda to jednak nie wszystko – Filipiny to również mekka ludzi aktywnych! Filipiny zapewniają jedne z lepszych na świecie warunkow do surfowania. Tutaj przyjeżdzają turyści uprawiać kajakarstwo i kite surfing. Zachwyci Was trekkking po niezwykle malowniczych górach, kolarstwo górskie, canyoning i oczywiście nurkowanie.

Poznaj spektakularne Filipiny w trakcie naszej wyprawy.

Sokotra – wyspa zapomniana przez czas

Sokotra – wyspa zapomniana przez czas

26 lutego 2019 po 4 latach przygotowań polskie biuro podróży Pazola Travel & Adventure zorganizowało 10-dniową, pierwszą polską nurkową ekspedycję na jemeńską wyspę Sokotra. Grupa liczyła 9-ciu uczestników wraz z Piotrem Pazolą na czele.

Sokotra jest największą wyspą małego archipelagu zagubionego na Morzu Arabskim. Leży 380km od Półwyspu Arabskiego i 240km od somalijskiego Rogu Afryki. Jest niewielka, 70km długości i 20km szerokości.

Od 2015 roku w Jemenie trwa wojna domowa, mająca charakter religijny i plemienny, dlatego odpowiednio wcześniej zażądano od nas zezwolenia na przebywanie na wyspie, które udzielił nam sam gubernator. Otrzymaliśmy wizy pracownicze, ponieważ turystyka od 4 lat nie funkcjonuje. Z powodu kontroli przestrzeni powietrznej niezbędna była zgoda Saudyjczyków na przelot. Na pokładzie samolotu, wyłączając doktora nauk biologicznych z RPA oraz nas, znajdowała się tylko ludność lokalna. Byliśmy pierwszą grupą turystyczną na wyspie od 2015 roku.

Archipelag trafił na listy rezerwatów biosfery i UNESCO. Otóż wyspa Sokotra jest jedną z najbardziej odizolowanych części super-kontynentu Gondawana. Część, którą teraz znamy jako Sokotra odłączyła się jeszcze w Miocenie (czyli grubo ponad 5mln lat temu) i stała się wyspą – w przeciwieństwie do np. Galapagos, które powstały drogą wulkaniczną. W wyniku odłączenia się od głównej masy lądowej, na wyspie pozostały niesamowite wręcz formy flory i fauny – Sokotra jest generalnie uznawana za swoisty Park Jurajski XXIw. Tylko Hawaje, Galapagos i Kaledonia mogą się poszczycić większą ilością endemicznie występujących gatunków flory i fauny.

Na Sokotrze znajdziemy ponad 700 roślin i zwierząt, występujących tylko i wyłącznie na tej małej wyspie. Chyba najbardziej rozpoznawalnym gatunkiem jest Dracaena cinnabari (Dragons Blood Tree). Uważa się, że ten gatunek jest pozostałością po prastarych lasach Laurazji, pokrywających ten region w Miocenie, które to wymarły w innych częściach Półwyspu Arabskiego z powodu postępującego pustynnienia tego regionu. To gatunek endemiczny i występuje tylko na Sokotrze. Nigdzie indziej. Sok tej rośliny jest wyraziście czerwony i służy tutaj np. do barwienia (żywności, odzieży, napoi), ma również zastosowanie w medycynie. Aktualnie są zagrożone wyginięciem z powodu intensywnego wypasu kóz.

Oprócz podążania za fauną i florą nie z tej ziemi mieliśmy okazję poznać lokalną ludność, ich życie codzienne i kulturę. Na każdym kroku daje się odczuć odmienność mieszkańców Sokotry od Jemeńczyków. Nawet język sokotriański jest zupełnie inny od arabskiego. Mieszkańcy są też niezwykle otwarci i przyjaźnie do nas nastawieni, gdyż od 4 lat nie było tu żadnego turysty. Niestety też da się wyczuć wszechobecnie panującą biedę.

Zostaliśmy ugoszczeni w jednej z tutejszych wiosek w rezerwacie Homhil, gdzie mieliśmy przyjemność podarować dzieciom 40 kg produktów szkolnych.

Wszędzie poruszaliśmy się wyłącznie samochodami 4×4. Nie ma innej możliwości, ponieważ podczas opadów monsunowych drogi zostają zerwane, zalewane i zasypywane, stając się nieprzejezdnymi dla aut z napędem na jedną oś.

Nurkowanie z zupełnie pustych, nietkniętych plaż wzbudzało nasz zachwyt. Poczucie, że byliśmy tam tylko my, piasek i pozostałości po żółwiach przyprawiał o delikatny, lecz przyjemny dreszcz.

Ekspedycję zakończyliśmy absolutnym powodzeniem 07 marca 2019. Warto zaznaczyć, że była to pierwsza polska ekspedycja nurkowa na Sokotrę.

Jeżeli marzy się Tobie spektakularna i zapierająca na każdym kroku dech w piersi wycieczka – Socotra jest zdecydowanie najlepszą odpowiedzią!

Więcej ofert na www.pazola.com. Zapraszamy! 😉

St. Johns – niezwykłe safari nurkowe w Egipcie!

St. Johns – niezwykłe safari nurkowe w Egipcie!

Trasa ta charakteryzuje się niezwykle zróżnicowanymi nurkowiskami. Występuja tu urokliwe labirynty, jaskinki, tunele, pionowe i poziome ściany czy koralowe plateau. Rejony te doceniane są przede wszystkim za bogactwo życia podwodnego. Występuje tu najwięcej gatunków fauny i flory! Trasa ta jest nie lada wyzwaniem dla fotografów podwodnych.

Jeśli chcesz ponurkować na południu Morza Czerwonego – jest to najlepsza opcja! Trasa St John’s zawiera najpiękniejsze miejsca nurkowe w tym rejonie! Każde z odwiedzanych miejsc to legenda i spełnienie marzeń nurków! Zobaczysz tu wszystko, zanurkujesz w każdy możliwy sposób: będzie nurkownie z zodiaca i nurkowanie z łodzi, poszybujesz w prądzie wzdłuż pionowej ściany, zrelaksujesz się nurkując ponad płytkimi ogrodami koralowymi, zanurkujesz na wraku, zobaczysz słynne lasy Gorgonii i ściany absolutnie porośnięte miękkimi koralami! Będziesz nurkował wzdłuż ogromnych formacji koralowych, jak i klucząc pomiędzy ergami o niesamowitych kształtach. Przede wszystkim jednak spotkasz się ze wszystkimi mieszkańcami tego akwenu: pobaraszkujesz wśród dziesiątek gatunków małych rybek o kolorach tęczy, zobaczysz ogromne ławice tuńczykow, makreli, barakud; popływasz z przyjaznymi delfinami i napoleonami, wreszcie spotkasz się oko w oko z największymi okazami: rekinem młotem, rafowym, oceanicznym… Przy odrobinie szczęścia przemknie olbrzymia manta, kładąc cień swoimi ogromnymi “skrzydłami”…

Egipt, nurkowanie i niesamowita przygoda czekają właśnie na Was!

Więcej ofert na www.pazola.com. Zapraszamy! 😉

THISTLEGORM – Niezwykłe nurkowanie w Egipcie

THISTLEGORM – Niezwykłe nurkowanie w Egipcie

Jest to niezaprzeczalnie najsłynniejszy wrak Morza Czerwonego. Thistlgorm został odkryty przez Jacuea Custeau u wejścia do cieśniny Gubal.

Byl to transportowiec wojenny, który w 1941 roku rozpoczął rejs z Wielkiej Brytanii z dostawą dla armii walczącej w Afryce. Felernego dnia niemiecka eskadra Heinkeli 111 wyruszyła z misją zatopienia Queen Mary, jednak misja nie powiodła się. Samoloty nie mogły powrócić do bazy z ciężkimi bombami na pokładzie, wobec czego szukały celu zastępczego… Pociski trafiły w środkowa część statku i dostały sie do ładowni wypełnionej po brzegi amunicją. Nastąpiła eksplozja o ogromnej sile, która przesądziła los statku. Thistlegorm poszedł natychmiast na dno.

Dziś przede wszystkim podziwiać możemy niezwykły ładunek Thistlegorm’a – lokomotywy spoczywające obok wraku na dnie, w otwartych ładowniach zobaczymy ustawione w szeregach dziesiątki ciężarowek z motocyklami na pakach lub załadowane skrzyniami z gumiakami, wszędzie rozrzucone opony czy skrzynie z pociskami – można tutaj nawet zobaczyc nieduże tankietki!

Odwiedziny na tym wraku to wizyta w autentycznym muzeum II wojny światowej, gdzie oprócz eksponatów wyczuc możemy tchnienie przeszłości – jej tragizm. Przyniesie to niezapomniane wrażenia i na pewno stanie się tematem przewodnim wielu opowiadań morskich.

Nurkowanie i Egipt to klucz do niezapomnianej przygodny podczas naszych safari po Morzu Czerwonym!

Więcej ofert na www.pazola.com. Zapraszamy! 😉

Japońskie Wyspy Tropikalne!

Japońskie Wyspy Tropikalne!

Japonia – archipelag liczący ponad 3 000 wysp. Kraj Kwitnącej Wiśni” i „Wschodzącego Słońca. Jedno z najbardziej interesujących miejsc na świecie.

Dzięki połączeniu nowoczesności z tradycją podróżowanie po Japonii to fascynująca przygoda pełna atrakcji i kontrastów. Choć w czasie uroczystości państwowych kobiety przywdziewają tradycyjne stroje, Boże Narodzenie najczęściej spędza się w KFC. Samuraj, gejsza, anime, sumo, sushi, origami, ogrody japońskie, zielona herbata, sake – te pojęcia są znane chyba wszystkim. Różnorodność Japonii jest ogromna! Nigdzie na świecie na ma drugiego takiego kraju (może prócz Nowej Zelandii) oferującego taką rozpiętość klimatów i krajobrazów!

Ta wyprawa zabierze nas na głębokie południe Japonii, które różni się od północy jak dzień od nocy – oto miejska dżungla zmieni się w prawdziwą, tropikalną! Myśląc o Japonii, założę się, że plaże i krystalicznie czysta, lazurowa, ciepła woda oceaniczna nie pojawia się w Waszych myślach. Zmienimy to pokazując Wam znacznie mniej znany kawałek Japonii – witamy na egzotycznym archipelagu Riukiu!

Nurkowanie? Japonia! Zapraszamy na najbardziej niezwykłe wycieczki nurkowe w tych rejonach!

Więcej na www.pazola.com

Nurkowanie na Principe

Nurkowanie na Principe

Nurkowanie na Sao Tome i Principe w Afryce.

Parę dni temu wróciliśmy z pierwszej polskiej ekspedycji nurkowej na Sao Tome i Principe w Zatoce Gwinejskiej w Afryce. Było nieziemsko – piękne i puste plaże, zapierające dech w piersiach widoki, niezwykli ludzie zupełnie niezmanierowani turystyka – ilość Europejczyków, docierających do tego miejsca szacuje się na około 3tys osób ROCZNIE…
Była największa plantacja kakaowców zamieniła się w dziki gaj czekoladowy, plaże wciąż świecą pustkami, dżungla zachęca do eksploracji, drogi wymagają reparacji – idealnie warunki dla podróżnika! Oto galeria zdjęć z tego wyjazdu – kolejny już w marcu 2019. Jeśli marzy Ci się przecieranie szlaku w XXIw., Principe jest jednym z niewielu miejsc, gdzie to wciąż możliwe!


Zanurkowalismy również na zupełnie nowym, nieoznaczonym miejscu i nadalismy mu oficjalnie nazwe – Polish Crack, a bylo to tak: Nasz przewodnik slyszal kiedys od lokalnych rybakow, ze okolo 80m od miejsca, w którym juz nurkowalismy, znajduje sie ponoc podwodna skała. Wokol tejże skały kłębią sie ryby wiec jest duza szansa, ze bedzie pod woda ciekawie. Zaczepilismy na morzu rybaka, który, jak usłyszał, ze chcemy tam po raz pierwszy zanurkowac, porzucil swoje canoe (patrz zdjecie) i powiedzial, ze owe miejsce nam wskaże. Przeplynelismy kawalek po otwartym oceanie, po czym rybak-przewodnik wskoczyl do wody by sie upewnić, ze zabral nas w odpowiednie miejsce. Krzyknął, ze 'to tu’ wiec ubralismy sie i zanurzylismy sie w cieplych wodach Zatoki Gwinejskiej. Miejscówka wydawala sie zrazu mala ale po oplynieciu glownej sekcji skalnej okazalo sie, ze wokół jest rozrzuconych sporo skal-satelitow, rownie ciekawych jak ta glowna czesc nurkowiska. Glebokosc 18m wiec duzo czasu nie bylo ale wszyscy wyciagnelismy dobre 60min z tego nurkowania.
Nurkowisko prawdziwie interesujace: duze formacje skalne porosniete mini gorgoniami, tabuny osmiornic i wielorakich muren. 3 gatunki ślimaków nagoskrzelnych (tutaj to rzadkość), żólw, plaszczka, rozdymki i plejady różnych rybek. Miejce nazwalismy POLISH CRACK (czyli Polska Szczelina) jako, ze to juz nasze 5-te odkryte miejsce nurkowe (po Arabii Saudyjskiej, Fiji, Papui Nowej Gwinei i Papui Zachodniej) a zawsze chrzcząc nowoodkryte miejsce uzywamy nazwy naszego kraju.

Dodaliśmy również zdjęcia z drona – mamy nadzieje, ze Wam się podobają!
Zapraszamy do galerii tutaj: https://www.pazola.com/galerie,109


Oto zdjęcie z tego nurkowania – naprawdę przyzwoite i wstydu nie ma 🙂

Smoczy owoc i jego księżycowe kwiaty

Smoczy owoc i jego księżycowe kwiaty

Azja niewątpliwie słynie z owoców o dziwnych kształtach, kolorach i zapachach. Jednym z bardziej charakterystycznych jest pitaja nazywany inaczej smoczym owocem lub truskawkową gruszką. 

Skąd wzięła się niesamowita nazwa owocu?

Legenda wywodzi się z Ameryki Południowej, tak jak kaktus, na którym smoczy owoc rośnie. Podobno smok, tuż przed śmiercią dmuchnął resztką ognia w swoje serce, lecz mimo wszystko stracił życie. Ludzie, uważając, że zjedzenie smoczego mięsa doda im mocy, podzielili smocze mięso i tak skonsumowali całego smoka.

Image title

Zostało tylko serce, zbyt gorące od smoczego ognia, by je dotknąć. Ludzie zdecydowali więc, że je pochowają. Gdy zakopali smocze serce następnego dnia wyrósł z niego krzew bez liści. Był cały zielony, a na jego końcach pojawiły się owoce, czerwone niczym smocze serca. Od tego momentu nazwano je smoczymi owocami.

Niesamowite są również kwiaty smoczego owocu. Nie tylko dlatego, że są jednymi z największych na świecie. Kwitną bowiem tylko w nocy. Zapach jaki się wtedy uwalnia jest wprost powalający. Kwiaty smoczego owocu nazywane są „księżycowym kwiatem” albo „królową nocy”. 

Image title

Smoczy owoc nie tylko warto jeść. Trzeba też zobaczyć jak rośnie! Mieliśmy okazję odwiedzić taką plantację podczas naszej podróży po Wietnamie. Widok jest cudowny. Popatrzcie sami:)

Zapraszamy na wspólne wyjazdy w poszukiwaniu niesamowitych przygód na www.pazola.com

Świątynia Fushimi Inari

Świątynia Fushimi Inari

Świątynia Fushimi Inari znajduje się u podnóża góry Inari. Poświęcona jest bóstwu o tym samym imieniu, który patronuje płodności, rolnictwu, przemyśle oraz powodzeniu w interesach. Od zamierzchłych czasów, Inari jest patronem przedsiębiorców, kupców, rzemieślników oraz… lisów. Ruch w korytarzu świątyni odbywa się jednokierunkowo, i aby zobaczyć napisy, należy się odwrócić. Na szczycie góry, znajduje się wewnętrzna świątynia, natomiast jej zbocza pokryte są setkami tysięcy kopców i kamiennych figur przeznaczonych do osobistego oddawania czci bóstwu Inari.

A jak Japonia, to i kwitnienie wiśni! Zapraszamy na wspólne wyprawy o tej nadzwyczajnej porze roku!

Więcej na www.pazola.com

Monk i Monkeys

Monk i Monkeys

W Birmie mówi się, że małpy to wcielenia niedobrych zakonników. Coś w tym jest, bo po angielsku słowa „monk” oraz „monkey” są sobie bliskie. Tutaj, w Nepalu, po prostu można być małpą w jakimkolwiek wcieleniu. Niekoniecznie za karę bycia niedobrym zakonnikiem. Co kraj to obyczaj!

W języku angielskim słowa „monk” oraz „monkey” są sobie nadzwyczaj bliskie.

W 80 dni dookoła świata

W 80 dni dookoła świata

W osiemdziesiąt dni dookoła świata to klasyczna francuska powieść napisana przez Jules’a Verne. Bohater akcji, Phileas Fogg, to brytyjski gentelmen wiodący nadzwyczaj zorganizowane, ale z lekka nudne życie. Pewnego dnia, czyta artykuł w The Daily Telegraph o otwarciu nowej trasy kolejowej w Indiach. Autor tekstu twierdzi, iż w związku z tym jest możliwe okrążyć świat w 80 dni. Pan Fogg wdaje się w polemikę z kompanami z Reform Club, po czym postanawia podjąć wyzwanie – objechać świat w 80 dni.

Wniosek z tego taki, że zawsze warto kwestionować informacje. Najlepiej przekonując się na własne oczy jak wygląda świat! 

Jeśli więc mielibyście możliwość okrążyć świat w 80 dni, jakie miejsca znajdowałyby się na Waszej liście?

Muzykalna Ipanema

Muzykalna Ipanema

To Ipanema, chyba najsłynninejsza plaża w Rio de Janeiro zaraz po Copacabanie. Zachęca swoim muzycznym klimatem, który tworzy dzięki sąsiadującymi z nią klubami. Zainspirowała do napisania jedenego z najsłynniejszych szlagierów „The Girl from Ipanema” (Garota de Ipanema). Utwór był śpiewany zarówno po portugalsku, jak i po angielsku przez takie gwiazdy, jak Frank Sinatra, Ella Fitzgerald czy Diana Krall.

Utwór „The Girl from Ipanema” (Garota de Ipanema) została zainspirowana właśnie tą uroczą plażą.

Leros – Ulubiona wyspa Bogini Artemis

Leros – Ulubiona wyspa Bogini Artemis

Wyspa Leros. Według mitologii greckiej polowała tutaj bogini Artemis, ponieważ było tu dużo… jeleni. 

Długa i bogata historia Leros jest uwieczniona poprzez znajdujące się na niej zabytki, takie jak Średniowieczny Zamek oraz kilka pozostałych po przodkach wiatraków, które za 'swoich czasów’ służyły do mielenia ziarna na mąkę. 

Na Leros można się bez wątpienia zrelaksować. Ostatnio staje się ona również atrakcyjnym kierunkiem do nurkowania, dzięki licznym podwodnym wrakom statków, które zagościły na dnie morza po bitwie o Leros.

A jak Grecja, to i luksusowy rejs wraz z nami! Nasze ekskluzywne biuro podróży zabierze Was w najdalsze zakątki świata!

Więcej na www.pazola.com

Japonia – Kraj nie tylko Kwitnącej Wiśni

Japonia – Kraj nie tylko Kwitnącej Wiśni

Harajuku to część Tokyo w dzielnicy Shibuya gdzie mają zwyczaj zbierać się japońskie nastolatki przebrane za kolorowe postacie z kreskówek. Harajuku zawdzięcza swoją popularność tym właśnie dziewczętom i staje się co raz bardziej popularna wśród turystów. Dzielnica obfita w bary, sklepy i kafejki przyciąga mnóstwo zwiedzających, aby na własne oczy mogli doświadczyć kolorowego świata Harajuku Girls.

KOLOROWA LA BOCA

KOLOROWA LA BOCA

La Boca to stara dzielnica portowa, klasy robotniczej Buenos Aires z najbardziej rozpoznawalną uliczką Caminito.
Okolicy znajdowało się kilka stoczni, która dostarczała materiał na budowę domów, m. in. cienkie kawałki blachy falistej z doków, pokrytych resztką farby. Tak narodziła się w XIX w. ta kolorowa dzielnica i mimo, że przyciąga turystów jest w niej jakaś szorstkość. Z drugiej strony wpływ europejskich imigrantów nadaje europejski charakter, Buenos Aires nazywane jest często Paryżem Południowej Ameryki.
Za dwa tygodnie będziemy Buenos Aires, z pewnością prześlemy Wam trochę tego klimatu. Zapraszamy na www.pazola.com

DEPESZA DO SINT-NIKLAAS, BELGIUM

DEPESZA DO SINT-NIKLAAS, BELGIUM

Już 9100 osób polubiło naszą stronę, w podzięce wysyłamy telegram – kod pocztowy 9100 zaprowadzi nas do belgijskiego miasta SINT-NIKLAAS, które słynie z czekoladek Guylian, we wrześniu odbywa się tutaj międzynarodowy festyn balonów. W mieście znajduje się muzeum Mercatora – XVI-wiecznego kartografa.


Szanowni Fani i Fanki pazola.com STOP dziękujemy za to, że jesteście z nami STOP dziękujemy za wszystkie lajki STOP dziękujemy za komentarze STOP dziękujemy za inspiracje STOP dziękujemy, że możemy dzielić z Wami naszą pasję STOP do zobaczenia na szlaku przygody STOP zapraszamy na www.pazola.com STOP

Czy wiecie skąd się wzięła nazwa Coco de mer?

Czy wiecie skąd się wzięła nazwa Coco de mer?

Coco de mer jest największym orzechem na świecie i został po raz pierwszy odnaleziony w 1519 roku – wyłowiono go z oceanu. Dawniej myślano, że oderwał się on od jakiejś podmorskiej rośliny i wypłynął na powierzchnię. Stąd też jego nazwa – coco de mer czyli morski orzech.

Dziś już wiadomo, że palmy coco de mer rosną endemicznie tylko na Seszelach, głownie w dżungli Majowej Doliny (Valee de Mai). Palma ta jest niezwykła również z innego powodu: jej owoce męskie przypominają ogromnego fallusa a żeńskie kobiece biodra:)

Ciekawe jest również to, że do dziś nie wiadomo w jaki sposób dochodzi do zapylenia u tych roślin. Legenda mówi, że następuje to zawsze podczas burzy. Podobno słychać wtedy uderzenia męskich i żeńskich liści palmowych o siebie. Nikt jednak nigdy tego nie widział. Podobno każdy, kto odważy się spojrzeć w górę zostaje ukarany – owoc spada i zabija nieszczęśnika.

Zrywanie tych wspaniałych orzechów jest surowo zabronione. Można je natomiast nabyć na Seszelach. Jedna sztuka takiego cudeńka to koszt kilkuset dolarów.

Jeśli macie ochotę spędzić wspaniały czas na rajskich Seszelach, odwiedzić Majową Dolinę i podziwiać przepiękne Coco de mer w ich naturalnym środowisku – zapraszamy w podróż z Pazola Travel & Adventure. Na majówkę niestety nie mamy już wolnych miejsc ale może skusisz się na wakacyjny wyjazd, który organizujemy juz w czerwcu?

Zapraszamy:)

Robak zwany Bobbit

Robak zwany Bobbit

Bohaterem dziejszego posta będzie mały koszmar – wieloszczet zwany Bobbit (Eunice aphroditois). Stworzenie to nie ma polskiej nazwy. Może to i dobrze…:) Ten krewny dżdżownicy żyje sobie w ciepłych oceanach świata, na głębokości 10-40 metrów. Jego miękkie ciało składa się z segmentów, z każdego zaś segmentu wyrasta parapodium – takie wyrostki udające odnóża:) Całe zwierzę jest szerokie na 2,5 cm, a długością dorasta najczęściej do 1 metra. Spotyka się jednak nawet trzymetrowe egzemplarze! Można zatem powiedzieć, że mamy tu do czynienia z drapieżną dżdżownicą wielkości węża. Najciekawsza jest jednak jego głowa. Dominują w niej potężne, ostre szczęki. Oprócz nich widoczne jest jeszcze pięć czułków.

Bobbit to prawdziwy szkodnik. Trafia z oceanów do akwariów – jako pasażer na gapę – w zakamarkach skały, często jeszcze w postaci larwalnej. Ten drań potrafi spustoszyć je szybciej niż Wam się wydaje!

Bobbitt prowadzi nocny tryb życia. Spędza czas zagrzebany w piachu lub szczelinach skalnych. Wystaje z niej tylko głowa i kilka segmentów. Czeka, aż jakaś ryba podpłynie blisko. Bobbitt nie ma rozwiniętych zmysłów. Posiada zaledwie parę słabych oczu rejestrujących światło oraz wrażliwe na ruch i dotyk czułki. Gdy wyczuje przy sobie mięsko, w ułamku sekundy wystrzeliwuje z nory i zatrzaskuje szczęki na ciele ofiary, po czym znika w swojej norze i ślad po nim zanika. Bobbit nie zawsze trafia swoją ofiarę ale jak już mu się uda, to siła jego ataku jest w stanie przepołowić rybę. Możecie myśleć, że to jakieś niewielkie rybki. Nie! To, co zżera Bobbitt jest często dużo większe od niego. Potrafi wciągnąć nawet sporą ośmiornicę! Do dziś nie wiadomo w jaki sposób konsumuje swój posiłek:) Wiadomo jedynie, że w swoją ofiarę wstrzykuje toksynę.

Uroczym akcentem dzisiejszego posta jest fakt, że całe cielsko tego stwora mieni się kolorami tęczy. Zjawisko to zwie się iryzacją. Jak u niektórych motylków lub rajskich ptaszków:)

Patrząc na niego odczuwamy dziwny niepokój… Wy też?

zobaczcie to na filmie:

Najbardziej przerażająca wyspa na świecie – Wyspa Węży

Najbardziej przerażająca wyspa na świecie – Wyspa Węży

30 km od Sao Paulo leży jedna z najbardziej przerażających wysp na świecie, znana pod wymownym przydomkiem „Wyspa Węży”. Ilha da Queimada Grande – tak brzmi jej oficjalna nazwa – ponad 100.000 lat temu odłączyła się od głównego lądu i od tego czasu otaczają ją wody Oceanu Atlantyckiego. I choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to idealne miejsce na egzotyczne wakacje, to każda osoba, która postawi nogę na wyspie znajduje się trzy metry od śmierci. Wszystko za sprawą mieszkających tam jednych z najbardziej śmiercionośnych węży na świecie. Na jeden metr kwadratowy przypada tu od jednego do nawet pięciu gadów!!! I to nie byle jakich! Mowa o żararace wyspowej, czyli najbardziej niebezpiecznym gatunku na świecie. Jad tego stworzenia jest nawet pięć razy silniejszy niż jakiegokolwiek innego węża na globie. Długie nawet na ponad pół metra, mają potężną i niezwykle szybko działającą truciznę, która jest w stanie roztopić skórę i mięso wokół ugryzień. Żararka wyspowa w toku ewolucji wykształciła w sobie wyjątkowo groźny jad. Wąż, skazany wyłącznie na łowienie ptaków, które przylatywały na Ilha da Queimada Grande, musiał dysponować jadem, który byłby w stanie jak najszybciej zabić ofiarę, nim odleci ona na stały ląd. Brazylijski rząd wydał zakaz wizyt w tym miejscu, z wyjątkiem naukowców, którzy posiadają specjalne pozwolenia. Śmiałkowie żądni wrażeń mogą jednak za niewielką opłatą, podpłynąć kutrem rybackim do wybrzeża wyspy, aby podziwiać królestwo węży. Wyspa jest niezamieszkana. Znajduje się na niej latarnia morska – pusta, gdyż według miejscowej opowieści węże wślizgnęły się do niej przez okno i uśmierciły latarnika i jego rodzinę.

Zobaczcie jak wyglądają te przerażające stworzenia:

Gąsienice klejnoty

Gąsienice klejnoty

Jeśli kiedykolwiek na Waszych twarzach zagościł uśmiech widząc żelkowego misia Harribo, spodobają Wam się te gąsienice – pełzające i kolorowe i błyszczące – „gąsienice klejnoty” (jewel caterpillars).

Larwa tego owada, a w tym wypadku niewielkiej ćmy Acraga coa po polsku nie nazywa się wcale:), bo i po co, skoro występuje tylko w Ameryce Południowej i Środkowej:) Posiada przeźroczystą śluzową osłonkę, która sprawia, że larwa jest wyjątkowo urodziwa. Poza atrakcyjnym wyglądem kleiste wyrostki zapewniają gąsienicy bardzo dobrą ochronę, zwłaszcza, że może je gubić, jak jaszczurka ogon. A jak nikt jej nie zje i już się przepoczwarzy, to wyrasta z niej równie niezwykła, przepiękna, kudłata ruda ćma, która wygląda jak kukiełka z Muppet Show:) Sami przyznacie, że nie jest to ćma, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w naszych okolicach. Proponuję zacząć produkcję maskotek:)